Zbiera się na burzę, w tle słyszę alarm samochodowy. Chciałabym być teraz obok kogoś, z kim mogłabym porozmawiać. Nie w domu z ludźmi, których przez całe życie prawie nie poznałam. Co poszło nie tak?
Uciekam gdzie indziej, chociaż to za wcześnie. Czuję się taka niegotowa, chcę więcej czasu.
Grzmi, a ja wolałabym wyjść z domu. Przejść się i pokrzyczeć. Chociaż to głupie i bez sensu.