Mieszkam zamknięta w Dolinie Muminków, słuchając wiatru w kominie, szurania pod dachem i pod moim łóżkiem. Za oknem mam śnieg, trochę pustych budynków-zombie, gdzieś w oddali inne cywilizacje. Widać tu czasem gwiazdy, jeśli dostatecznie późno wystawi się nos poza dom. Widać też zwierzęta, które podchodzą blisko, pragnąc uczucia. Jest trochę bajkowo, a trochę jak z horroru. Ale ja lubię myśleć, że tutaj jestem właśnie we własnej bajce, we własnej Dolinie Muminków. Że to takie drugie życie, do którego nie ma dostępu całe zło, że zostawiam je za sobą codziennie, wsiadając do pociągu i bezpiecznie uciekając.
Tylko czasami chciałabym, żeby ta bajka była nie tylko moja. Dlatego lubię siedzieć tu w cudzej koszulce i wspominać to, co zostawiam za sobą, co nigdy nie będzie tak do końca częścią mnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz